sprzedaż rowerów Otwock

Odnośniki


» Hafcikowa
»
sprzedaż odzieży kiedy lato a kiedy zima
»
splata kredytu frank sprzedaz mieszkania z Hipoteka
»
sprzedaż mieszkania komunalnego przed upływem 5 lat
»
sprzedaż samochodu współwłasność przez komis
»
sprzedaż na allegro jakie kody PKD
»
sprzedaż przed upływem 5 lat zakup tańszego
»
specjalność imt eka
Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych



 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Hafcikowa

Temat: naprawa rowerów w józefowie
Polecam sklep i serwis:
EHA-POL, sprzedaż rowerów, części, serwis; ul. Poniatowskiego 19 Otwock, tel.
788-17-22
Rozsądne ceny i fachowa obsługa. Ścigam się na rowerach więc wydaj mi się że
moja ocena jest realna
pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,19980,95209596,95209596,naprawa_rowerow_w_jozefowie.html



Temat: jeszcze raz pytania i odpowiedzi
Widzisz ja też nie mogę zrozumieć dlaczego aż tak ważne są plecy, ale widać od
wielu lat to te placy mają wielkie znaczenie. Rozmawiałam kiedyś z kierownikiem
oświaty w Otwocku i on mi powiedział,że niedopuściłby do aż takiego rozwoju
wypadków. Mieli kiedyś podejzenia co do jednej dyr przedszkola i wystarczył
jeden sygnał od rodziców i dyr została zmieniona. U nas jest inaczej. Ale
przecież Józefów jest inny...
A tak z innej beczki...
Nie wiem jak długo mieszkasz w Józefowie. Jakieś siedem lat temu, Burmistrz
postanowił sprzedać teren nad Swidrem (ten gdzie teraz budowany jest hotel). By
to teren gdzie od prawie piećdziesieciu lat funkcjonował MLKS Józefovia. Mieli
tam zrobione profesjonalne boisko w które władowali wiele pieniędzy i swojego
czasu.. Ale któregoś dnia dostali informację że maja sie wynieść bo teren
został wyznaczony do sprzedazy. Chodzili działacze klubu, prezesi na rozmowy do
Burmistrza, ze potrzebują trochę czasu, bo przecież muszą się gdzieś przenieść,
stworzyć jakieś warunki dla uprawiania sportu (w zajęciach uczestniczyło wtedy
ok 90 chłopców. Nic. Burmistrz obiecywała, lawirował i nic. Dopiero jak ok 100
chłopców wraz z rodzicami przyszło pod UM, podpisał porozumienie, gdzie
zobowiazał się oddać im w dzierzawę teren z którego obecnie korzystaja. Budynek
czyli zaplecze klubu zostało oddane do uzytku dopiero jesienią ub roku. A co
roku obiecywał że to będzie włąśnie teraz. Przez te wszystkie lata chłopcy myli
się pod kranem na zewnątrz lub czarni wracali do domu. Bo boiska z prawdziwego
zdarzenia jak nie mieli tak nie mają. Choć Burmistrz obiecuje.. Stąd mój
sceptycyzm do jego osoby. Boiska przy szkołach- nikt nie konsultował z
nauczycielami jakie byłyby dobre. A przecież oni wiedzą najlepiej co im jest do
zajęć potrzebne, ale po co. W Józefowskiej były już poprawiane, bo nawierzchnia
poszła się paść, już pomijając, że jak dostanie się tam trochę piachu to można
wywinąć niezłego orła. I o to mi chodzi, że podejmując decyzję o inwestycji nie
konsultuje jej z zainteresowanymi, nie liczy się z ich zdaniem, nie ważne jak
długo będzie służyć . Ważne ze zrobił- dobry gospodarz, a ścieżka rowerowa- za
chwile rozsypie się w kawałki, a chodniki ładne- tylko jakoś inwestor w
niektórych miejscach zapomniał zrobić zjazdów gdzie są pasy dla pieszych, a
pchając wózek jest to trochę uciążliwe... ale to wszystko to drobiazgi. Ale tak
jakoś się rozgadałam nie na temat- przepraszam..
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,19980,40117526,40117526,jeszcze_raz_pytania_i_odpowiedzi.html


Temat: "Pani Apolonia obserwuje"
"Pani Apolonia obserwuje"


2009-11-06
Pani Apolonia obserwuje
Andrzej Szymański

Na prawie każdej sesji rady Karczewa uważnie śledzi jej przebieg pani Apolonia Wawrzynowska. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jej wiek. Ma 84 lata i jest rodowitą karczewianką

- Przychodzę na te zebrania, bo lubię wiedzieć co się dzieje w moim mieście. Znam pana burmistrza Łokietka, jego rodziców, no i radnych, choć nie wszystkich. Sporo jest nowych, nierodowitych.
Według niej sporo zmieniło się w jej mieście. Kiedyś ludzie nie byli tak zamożni, dzieci okazywały większy szacunek rodzicom i starszym. Pani Apolonia pochodzi z rodziny krakowsko-mazowieckiej. Ojciec - Galicjanin ożenił się z panną z Karczewa. Ona była krawcową, on uczonym, władał pięcioma językami obcymi. Był tłumaczem francuskiego, kończył szkołę w Paryżu.
Pani Apolonii szczególnie wrył się w pamięć czas okupacji niemieckiej. Jeździła z babcią i szwagrem do Warszawy z mlekiem w bańkach na sprzedaż. Ciuchcia z Karczewa do mostu Kierbedzia jechała dwie godziny. W wagonie sami „handlowcy” z kilogramami kiełbasy, słoniny, kiszki. Pasażerowie zabierali też ze sobą węgiel i drzewo, by na pierwszej stacji rozpalić „kozę”. Raz najedli się strachu, gdy do ich wagonu weszli żandarmi. Uspokoili pasażerów drżących o swój towar, że przyszli się tylko ogrzać przy piecu. Z reguły jednak nie raz i nie dwa musiała uciekać przed obławą. Kiedyś była świadkiem rozstrzelania grupy mężczyzn w Otwocku, w pobliżu obecnego stadionu OKS Start. Zwłoki hitlerowcy wrzucili na ciężarówki i odjechali w stronę Józefowa.
Po wojnie pani Wawrzynowska wyszła za mąż, urodziła pięcioro dzieci. Wnuków nie może się doliczyć, jest ich chyba z jedenaścioro. Przed emeryturą pracowała jako listonoszka. Rozwoziła ludziom paczki i listy rowerem, a później komarkiem. Telewizji nie ogląda, za to lubi się pomodlić. Była w Watykanie, Wenecji, Krakowie, chodziła z pielgrzymką do Częstochowy. Nie lubi siedzieć w domu.
- Trzy lata temu witałam w Krakowie Benedykta XVI. Podchodzi do mnie dziennikarz i pyta: jaki jest pani stosunek do Ojca Świętego? Odpowiadam, że jeżeli on nas będzie kochał, to i my jego. Był zachwycony ta odpowiedzią. A ta rozmowa była w telewizji, nawet w Niemczech - chwali się pani Apolonia. A potem kończymy pogawędkę, bo zaczyna się druga część sesji, której w żadnym wypadku nie może opuścić.



FOTO: Pani Apolonia pilnie śledzi sesję rady w Karczewie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,43396,104911985,104911985,_Pani_Apolonia_obserwuje_.html


Temat: A gdy masa się już skończy i będzie nam już zbędna
A gdy masa się już skończy i będzie nam już zbędna
Gdy w Warszawie, Legionowie, Otwocku i Wołominie asfaltowych ścieżek rowerowych będzie więcej niż ulic. Gdy wszystkie skrzyżowania będą dla rowerzystów bezkolizyjne, a 99% aut zostawać będzie w garażach, bo komunikacją miejską i rowerami będzie po prostu szybciej; Masa Krytyczna będzie już zbędna. Co wtedy ? Czy po osiągnięciu celu, grupa kojarzona z WMK po prostu się rozpadnie?

A może, nastanie czas, aby pomyśleć o czymś nowym. Może o czymś na wzór "Road 34" Will'ego Overbagh'a i Willy'ego Owens'a; hybrydy baru i sklepu rowerowego. :D

www.denverpost.com/headlines/ci_9289802
Dla tych którzy nie znają angielskiego lub tych leniwych, artykuł ogólnie opowiada o dwóch kolegach którzy otworzyli sklep rowerowy a później doszli do wniosku, iż esencją cyklozy nie jest tylko pedałowanie, ale również spotykanie się w gronie rowerowych przyjaciół. Zdecydowali się więc dobudować bar gdzie obecnie sprzedaje się kanapki piwo itd. Ogólnie osoba może przyjechać sobie rowerem, poprosić o wycentrowanie koła, rozłożyć się na fotelu i czując aromat świeżego pieczywa mieszającego się z zapachem zielonego Finish Line'a, pić złocisty trunek (izostar) i gawędzić z innymi rowerzystami. :D

Osobiście uważam, że obiekt tego typu nie musi się kończyć tylko na sklep+serwis+bar. Potencjał takiego miejsca jest niesamowity. Teoretycznie można by było stworzyć wypożyczalnie rowerów, cyklicznie powtarzające się kursy "jak samodzielnie naprawiać rower", turystyczne wyprawy rowerowe... itd. itp. Każdy z naszej grupy mógłby dać coś od siebie. Edukacja dzieci jak zmieniać dętkę, organizacja imprez/koncertow, serwisowanie rowerów, sprzedaż rowerów i części, gastronomia...

Jakie marzenia są piękne. Szkoda tylko, że jeszcze tak daleko od perfekcyjnej infrastruktury rowerowej i z tego powodu obecnie popyt na tego typu obiekty jest ograniczony. A może jestem w błędzie? ;)

Pozdrawiam rowerowo,
Mati
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13129,79779311,79779311,A_gdy_masa_sie_juz_skonczy_i_bedzie_nam_juz_zbedna.html


Temat: Wyprzedzanie


A moze po prostu "nie dopasowal predkosci do warunkow jazdy"


Dokładnie.


A 80km/h to tam byś nawet w szynach jadąc nie przejechał - nie ma takiej
siły co by Cie na drodze utrzymała.


Gdybym uznał ze trzeba wolniej to jechałbym wolniej. Jak dotąd z żadnego
zakrętu nie wypadłem.
(a przynajmniej nie do końca:)

| do pracy nie jechal, bo i tak w miescie czesto nie rozwijasz 60 i juz
masz
| Ty moze nie rozwijasz, ale popatrz na innych
Ile rozwiniesz w korku na jednopasmowce? A moze w korku na dwupasmowce
bedziesz szybszy?


Czy korki sa non-stop? Czy fakt, że często nie można osiągnąć w mieście
40km/h
usprawiedliwiałby takie ograniczenie?


Z doswiadczenia wiem, ze wtedy do niebezpiecznej predkosci rozpedzaja sie
tylko rowery!


Uaa! To tygrysy lubią najbardziej. ul. Spacerowa, Belwederska (Warszawa) i
inne pochyłe to jest to!
Albo autobusik z dziarskim kierowcą! 30cm od zderzaka 60km/h. Próbowałeś?
Czysta adrenalina.
Moje rekordy rowerowe: (sorry po prostu muszę:-)
72,2 km/h z góry po nawierzchni nieutwardzonej
64 km/h za Neoplanem linii 515
56 km/h na Puławskiej (bez "wspomagania")
średnia 31 km/h na trasie Warszawa - Otwock (43km)
To wszystko na góralu. A co z rowerami szosowymi?
Jak widać na rowerze też można przekroczyć ograniczenia i przeżyć.
A żebyś widział minę faceta w Poldku, którego wyprzedziłem rowerem po lewym
pasie na rondzie Starzyńskiego!
(tu już się chwalę bez oporów, bo samochodem pojechać szybko to każdy
potrafi)


| Czy to dobrze? Wiadomo, ze jak jest to jakas wieksza trasa to do 40 zwolni
| np. 10% kierowcow. Reszta przejedzie 60 (w najlepszym przypadku), nic sie
Tzn. w niektorych miejscach ma to sens. W wiekszosci rzeczywiscie to tylko
postawione dla jaj.


Ależ gdzie tam. Bezpieczeństwo to rzecz poważna. Tylko jak postawią
ograniczenie to jak to sprawdzają ile to jest bezpiecznie? I dla jakiego
samochodu? Dla każdego dopuszczonego do ruchu? To one się niczym nie różnią?
A kierowcy?
też są identyczni?


| i nie ma. A innym razem znaku nie ma, ograniczenia nie ma a warunki takie,
| ze 40 to brawura. Tak fatalne oznakowanie naszych dróg jest o tyle dobre,
że
Oznakowania nie zmienia sie z warunkami drogowymi. Faktem jest, ze w wielu
miejscach znaki sa postawione na snieg, lód i zawieje. To jest blad, ale


TO jest błąd. Mnie uczyli że ograniczenia dotyczą dobrych warunków drogowych
(teoretycznie).
W praktyce jednak nawet przy kiepskich daje się bezpiecznie przejechać
szybciej (oczywiście najbezpieczniej to zostać w domu).

zalozmy, ze obecnie chcemy to zmienic i z 40 dajemy na 60 - ok, w lecie
moze
byc, w zimie zwolnią... Tymczasem jedzie palant i widzi - 60, aha, to ja
bede lepszy i ciagnie 80. Albo w zimie widzi te 60 i mysli - aha, postawili
na zime, jedziemy 80... Trzeba zmienic mentalnosc kierowcow, tylko jak?


Wniosek: nie sugerować się ograniczeniami. Myśleć.
Mój instruktor PJ powiedział: "Jazda samochodem polega na myśleniu".
I z tym, uważam, trudno się nie zgodzić.


| Wolniej nie znaczy bezpieczniej. Jak musze zrobic 1000km w ciagu dnia
(moim
| 125p to abstrakcja) to nie moge jechac poza zabudowanym 90. Inna sprawa,
ze
eee, kanciakiem zrobisz tysiac, tylko potem bedzie Cie bolal kregoslup. No
chyba, ze silnik nie wytrzyma...


Nie wiem, może jesteś odporniejszy? Ja wymiękam. 4 biegi, ch..owe hamulce,
fatalne siedzenia... ale mój.
Silnik wytrzyma.


| warunkow oraz mozliwosci swoich i sprzetu.
Czy BMW850i mam jezdzic 250km/h poza zabudowanym, bo takie sa mozliwosci
sprzetu, a moze i moje?
No dobra, wiem, przesadzam. ;))


Jak masz warunki na 250 to czemu nie?
I pytanie:
Po co komu owo BMW850i, Corvetta, Porsche 911, Subaru Impreza czy co tam
jeszcze?
Przecież nie wolno jeździć szybciej jak te 110, 120 a to nie kłopot dla
większości tanich samochodów? Nie uwierzę, że chodzi tylko o prestiż i
wygodę. Samochód służy do jeżdżenia. A opony? w sprzedaży są opony
przeznaczone do jazdy ponad 200/h. Czy kupują je ludzie związani z wyścigami
samochodowymi? Nie. Producenci samochodów nie ukrywają, że co ich pojazdy
potrafią (wręcz przeciwnie raczej). Fragment instrukcji do Mitsubischi Sigma
zaleca zmianę ciśnienia w ogumieniu do jazdy powyżej 160km/h.
Może parę słów o tym autku: Silnik ECI Multi 3.0V6 177KM (przy 4v na
cylinder 205KM) wersja kombi (australijska). Spory samochodzik rodzinny.
Sprawdzone 230km/h z pełnym obciążeniem. Pali niewiele więcej od PF125p.
Szkoda tym jeździć powoli, a już na drugim biegu zbliżamy się niebezpiecznie
do maksymalnych limitów w naszym kraju.

Tomasz BrĂścker
T.Broc@wsisiz.edu.pl
-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą.
Z dalszych eksperymentów zrezygnował. (Mark Twain)


Źródło: topranking.pl/1611/wyprzedzanie.php




Powered by MyScript